Najokrutniejszą bronią powoli obraca,

Gdzie haniebny raz mógł dać, ledwie kęs pomaca

90

I traci tem poniekąd dobre rozumienie.

Na tak nagłe zmartwieli wszyscy odmienienie;

On się rozdwoją w myślach: umrzeć od swej ręki

Nie życzy Rynaldowi, sam też chce przez dzięki2194

Żyw zostać; tu zakład tkwi wielki w oczach jego,

Tu zapały serdeczne trapią nieszczęsnego —

Ostatek w drugiej pieśni, jeśli chcecie wiedzieć,