Krają mu do żywego serce utroskane.

Dopiero swe upory król afrycki wini,

Dopiero mu w sercu ból płochość głupia czyni.

Tem czasem jadą na niem roty odważone

Z Niemców, z Włochów, z Anglików, Francuzów skupione.

Miedzy temi przedniej szych grabiów samo czoło

Świecą, jak tkana szata dyamenty wkoło.

18

Kto wychwalić będzie mógł serce niestrwożone

Gwidona, kto odwagi, sławą zapalone,