Jeden drugiemu, wierni zwłaszcza przyjaciele,
Zwierza się tego jadu tajemnego śmiele
I pospołu gniew wielki, słuszny, sprawiedliwy
Wynurzają z serc swoich przez język dotkliwy.
Agramant, iż nie słyszy tego w swoje uszy,
O ich przeciwko sobie wierze dobrze tuszy,
To dla tego, że twarzy wszyscy mu zmyślone
Pokazują, pochlebstwa, zdrady mówiąc płone.
77
Nakoniec postanowił w głowie i uradził,