Z armatą, która śpieszny lot swój prostowała

Do Prowincyej, aby brzeg jej w mocy miała,

Potkał się, gdy noc wyszła z progu podziemnego,

Okrywszy czarnem skrzydłem krąg świata wszystkiego,

Noc niepodobnie ciemna, chmurna, niepogodna,

Do wykonania śmiałych zamysłów wygodna.

79

Nie miał jeszcze Agramant o tem wiadomości,

Aby pływał po morskiej Dudon głębokości

Z swem wojskiem ani ponno uwierzyłby temu,