Iż sto okrętów różne rózgi dały jemu.

Dla tego bez bojaźni pruł morze bezpiecznie,

Żadnych trwóg w myśli swojej nie mając koniecznie;

Prócz straży i prócz szpiegów biegł w domowe strony,

Wysoką fantazyą swą ubezpieczony.

80

Tak okręty, które miał od Astolfa swego

Dudon z niemałą liczbą żołnierstwa dobrego,

Wpadły nań niespodzianie i wnet się mieszają;

Lecz jak prędko po mowie Maurów poznawają,