Widzi, jako wyniosłe płomienie pałają.

Zwątpił o swej Bizercie, zaledwie na brzegu

Usiadł, alić w najprędszem ma posłańca biegu

Z przykrą wieścią; dopiero nieszczęściem zwątlony,

Chce mieczem piersi przebić na obiedwie strony.

37

Broni Sobryn i oczu swych nie spuszcza z niego.

»Tak to — mówi — pociechę z przypadku srogiego

»Zostawić chcesz Karłowi, który wszystkie siły

»Waży, aby twe państwa w mocy jego były?