Różne drzewa i łąki z pachniącemi zioły.

A iż tam rzadko łodzie stania swe miewały,

Kochał się w miejscu jeleń, sarna, zając mały;

W miejscu wolnem, bo tylko sami rybitwowie,

Spracowani po długiem w letni znój obłowię,

Sieci swe rozwiesiwszy, w skok się przesypiają,

Ryby w morzu tem czasem bezpiecznie igrają.

45

W port przyjechawszy, kilka inszych widzą łodzi,

Które zegnały w ten kąt przeciwne powodzi;