52
»Temu nie przeczę — rzekł król, jakby kęs wesoły —
»I ja i on niegłodzien, tuszę, w przyjacioły.
»Niech będzie, co chce: nie dbam, kiedy w tej potrzebie
»Doświadczonego mam mieć pomocnika z ciebie«.
Gdy tak postanowili, Sobryn z drugiej strony
Boleje, wzdycha, iż jest od nich wyłączony.
»Starość — mówi — jeszcze mi nie zwątliła siły,
»A lata biegły w rzeczach rozum zaostrzyły«.