Złupił, kiedy Paryża dobywał wielkiego;
Więc w szturmie blizko przeszłem łakome płomienie
Brały z wiela rynsztunków, zrząc ich, pożywienie.
59
Zbiera po trosze Orland, gdzie może, dostaje,
Zardzewiałe co prędzej polerować daje.
Sam tesknice niecierpliw, nad brzegiem z swojemi
Chodzi, o pojedynku rozmawiając z niemi.
Gdzie skoro na morze wzrok wznieść mu się przydało,
Postrzegł, iż się łodzisko jakieś przybliżało