Tem czasem namężniejszy Rugier tylo dwoje
Zabija Nubów, kruszy tarcze, hełmy, zbroje;
A zoczywszy Dudona, iż w te, zapędzony,
Kędy on ludzie biedne siecze, bieżał strony,
Ma za to2266, że ich jest wódz, i prosto do niego
Z wielką chciwością konia obraca rączego.
76
Postrzegł Dudon, iż nie ma kopiej w swem toku;
Cisnął swoję, końskiego zatrzymawszy skoku,
Ani się słusznem gniewom daje tak uwodzić,