Ostatek najłakomsze morze połykało,

Głuche morze, smutnych próśb co przyjąć nie chciało.

Już skarg więcej nie słychać, usta spracowane

Musiały pić przez dzięki2281 wody rozgniewane.

20

Ten w głębokości morskiej bez dusze zostaje,

Ten rękę, aby mógł mieć ratunek, podaje;

Ten kilkakroć ukazał głowę z ramionami,

Ten jedną nogą bosą robi pod wodami.

Rugier, jak skoczył, gdy już tonąć miała, z łodzi,