I w rześkiem tam do niego puścił się też kroku.
Lecz bat przez zbytni ciężar snadno przemagała
Sroga powódź i na dno morskie pociągała;
Pacierze w każdym kącie z płaczem pomieszane
Przebijają gwiazdami sfery osypane.
19
Poszła nieszczęsna łódka, jako ołów, z temi
Na dół, których ma w sobie, utonąwszy z niemi.
Pomocy nie mógł nikt dać: żałośliwe głosy
Nieunoszony pędził wicher pod niebiosy.