Bo go w różne perłami usadziła kwiaty

Nadobna Fiordylizi, złączywszy niemało

Dyamentów, od których blask słońce miotało.

31

Swą ręką najwdzięczniejsza dziewka to robiła

Tak szeroko, że szata i zad zasłoniła,

Po zbroi się zemknąwszy, konia wspaniałego,

A z przodu subtelny włos miękkiej grzywy jego.

Ale od pierwszego dnia tej swojej roboty,

Co beł znak zły, lubego śmiechu i ochoty