34
Zaledwie dobry Astolf z mężnem Sansonetem
Od morza ją z niemałem odniózszy kłopotem,
Przyprowadzili do jej pokoju własnego,
Gdzie utrapiona dziewka dopadszy swojego
Łoża, ciska się na nie, przykremi skargami
Wznawiając ból, głęboko co tkwi pod piersiami.
Tem czasem trzech rycerzów przyniósł wiatr życzliwy
Na wyspę, pojedynek gdzie ma być straszliwy.