Widzi szkaradnem cięciem szyszak rozwalony,
Jakiego lub siekiera lub berdysz2333 stalony
Nie mógłby srożej sprawić, bo jak kartę jaką
Przestrzygnęła go szabla przez blachę dwojaką.
13
Podnosi legusieńko, smutny, żałośliwy,
Szyszaka i widzi raz zły, nielutościwy,
Który miedzy obie brwi do nosa samego
Rozczepił czoło gładkie męża serdecznego.
Jednak tak wiele jeszcze zostało w niem ducha,