Dogonił go, skoro już wyjeżdżał z padołu;

Ten zaś krzyknął, gdy obok z niem jedzie pospołu:

55

»Dotąd, o najwspanialszy mężu, dzięki tobie

»Oddawać chcę, póki mię nie położą w grobie.

»Dłużnikiem zostałem ci żywota mojego,

»Tyś go dał, tyś do zdrowia wrócił mię pierwszego.

»Ale do tych dobrodziejstw przyłóż jeszcze i to,

»Tak ci Bóg niechaj płaci twą dobroć sowito:

»Powiedz twe imię, niech wiem, kto mi pomoc dawał,