»Więc i ten sam nas wzywa kwieciem farbowany

»Pagórek«. — Po tych słowiech z siodeł wyskoczyli

I konie w żyzną łąkę na paszą puścili.

Wprzód Rynald do kryształu biegł przeźroczystego,

Po trudzie, prochu, znoju nie mogąc przykrego

Znieść słońca; pije i wraz mocą wody onej

Pragnienia i swej żądze zbywa rozpalonej.

60

Wielka radość rycerza drugiego przejmuje,

Bo gdy ten od wód zimnych wargi odejmuje,