Postrzegł, że go odbiegła miłość zapalczywa,

Miłość niewycierpiana, zła, głupia, szkodliwa.

Skoczy zaraz i mówi wyniosłemi słowy:

»Teraz pełnić twą wolę, Rynaldziem, gotowy:

»Wiedz, iż Gniew imię moje; przybiegłem dla tego,

»Abym ciężkie jarzmo zdjął dziś z karku twojego«.

61

To rzekszy, zniknął zaraz kształtem mgły i z koniem,

Rynald tylko wzrok swój śle zadumiały po niem.

Dziw wielki rodzi mu to, dziw niewymówiony,