Wrota z mosiądzów gładkich, na których figury
Subtelniejsze trochę się wydają do góry,
Rzekłbyś, że tchną i mówią; jeśli wzrok nie błądzi,
Z najsztuczniejszej roboty tak je każdy sądzi.
Podwórze, na sto łokci kształtnie wymierzone
W kwadrat, uciechy swoje ma niewymówione.
71
Każdy gmach piękną salę, piękne ma pokoje,
W każdem rozkoszy, w każdem są uciechy swoje.
Ganki na mosiądzowych słupach wyniesione,