»Ten kubek najkochańszej pozbawił mię żony.

10

»Czemum tak niefortunny, czemum nieszczęśliwy,

»Że mię przed dziesiątkiem lat przyjaźni życzliwy

»Węzeł z tobą nie ścisnął? Bo te rady twoje

»Wprzód, niż się niezrównane wszczęły żale moje,

»Mogły całą pomoc dać, a ja płaczu tego

»Nie lałbym dziś, który mię już czyni ślepego.

»Ale abyś rzecz wiedział, gościu mój kochany,

»Dziwną nieuleczonej dam ci sprawę rany.