»Z nią zażywa, a ze mnie stroi żarty, śmiechy.

»Ja zaś od smutku jęczę, stękam, schnę, boleję

»I łzami się rozpływam, co godzina mdleję.

»Bo żal im dalej, więtszy piersi mi przeraża,

»Skąd nieszczęśliwy na śmierć żywot się odważa.

»Jednak pierwszego roku, żem ducha biednego

»Nie wytchnął, tę przyczynę, a pewną wiedz tego:

44

»Przez dziewięć lat, co jeno kolwiek było gości

»U mnie dla ulżywania frasunków, żałości,