Dla cnoty, męstwa, wiary, wrodzonej ludzkości.

17

Potem błogosławieństwo wziąwszy, w łódź wsiadają

I żagle rozpostarte Zefirom podają.

Ta leci, gdy jasne dni służą, rozpędzona,

Woda się wkoło pieni, wiosły poruszona,

I w marsylijskiem porcie za pięknej pogody

Stanowi się, przebywszy ciche morskie brody.

Niech tu będą i czasu niech czekają tego,

Aż przyprowadzę do nich Astolfa zacnego.