Nigdy barziej nie miece morską, kiedy wały

Raz piekła, drugi nieba dosięgać się zdały,

Bo tak suchemi władnie szaleniec piaskami,

Iż twarz słońca zasłaniać zwykł jasną z gwiazdami,

Upomniawszy wprzód, aby gdy przyjdzie do swego

Państwa, wypuścił go zaś z woru skórzanego.

22

Skoro pod Atlantowy wierzch przyszli wysoki,

Pisze Turpin, iż konie ich bez wszelkiej zwłoki

Znowu postać twardych skał pierwszą2477 wzięły na się,