A ci pieszo, jak przyszli, musieli iść zasię.
Ale już czas, aby grof nawiedził Francyą,
Opatrzywszy żywnością, ludźmi Barbaryą;
To jak prędko uczynił, hipogryfa swego
Osiodłał i we mgnieniu oka wsiadł na niego.
23
Leci do Sardyniej w niedościgłem biegu,
Potem na krzywem stanął pod Korsyką brzegu.
Stamtąd nad samem morzem rozciągnione skrzydła
Trzymając, w lewą rękę kieruje wędzidła