W mgnieniu oka pułki się wszystkie pomieszały

I bez wstydu pierzchliwy tył pokazowały.

86

Z wyniosłego pagórka Leon utroskany

Widząc nieuleczone swych żołnierzów rany,

Wzdycha, bojaźń niem trzęsie, ale myśli swoje

Topi w Rugierze, przykre co świeżo wszczął boje

I sam z przedniejszych mężów wojsko zniósł skupione,

Namioty powywracał, hojną krwią zbroczone,

Ani się może wstrzymać, nieporównanego