Ślizkiemi świeci brzydko przez ranę jelity.
Krew po piaskach pełnemi ciecze strumieniami,
Pola się okrywają szerokie trupami.
85
Nigdyście tak szkaradnych razów nie widali,
Nigdyście o straszliwszych ranach nie słychali,
Jakowe srogi Rugier, Rugier niebłagany2499
Zadawał: ucieka lud niezahamowany,
Twarz jem blednie, strach wznosi najeżone włosy,
Wrzask, krzyk, huk, płacz, stękanie leci pod niebiosy.