88

I jako młodzian grzeczny, serca wyniosłego,

Kochać się w niem poczyna z tych dzielności iego;

Już nie życzy, aby nań czyja broń spaść miała

I obrazić w urodzie kształtnej choć kęs ciała.

Raczej swych na to miejsce kilku stracić woli:

Tak go krzywda w nieznanem bohatyrze boli,

Krzywda, jak własna swoja; nie dziw: cnota budzi

Miłość gorącą prędko w sercach wielkich ludzi.

89