Tak utrapione dziecko, które z pieszczonego

Łona gwałtem wypchniono dla płaczu częstego,

Nie skarży się przed bracią starszą i siostrami,

Matkę raczej biednemi ściska ręczynami;

Ta zasię cichem tkniona w pół serca wzdychaniem,

Do piersi go przyciska z lubem całowaniem,

Gniew uśmierza i pierwszej nie chce pomnieć winy

Najsmutniejszej, co za grzech żałuje, dzieciny.

90

Lecz jeśli z dusze Leon Rugiera miłuje,