Jeśli moc jego chwali, siłom się dziwuje,

Przeciwnem on sposobem pragnie śmierci jego,

Pragnie nasycić głody serca zajadłego.

Biega tam, sam, a w ręku kręci miecz gotowy,

Którem go własnej myśli wnet pozbawić głowy.

Pyta u wszystkich, gdzie jest, gdzie się skrył, gdzie swoje

Lub namioty wojenne lubo ma pokoje.

91

Ten zaś, aby lud jego w szcząt nie beł zrażony,

Na odwrót trąbić każe, strachem nakarmiony,