Rycerz, co greckich ludzi wojska zbił zebrane,
Wpadszy, gniewliwy, pędem na niespodziewane.
I zaraz do pałacu biegł Undziardowego,
Prosząc o wolny przystęp, do pana samego;
Któremu co powiedział, w drugiej mieć będziecie
Pieśni, jeśli nie teskniąc, słuchać mię zechcecie.
Koniec pieśni czterdziestej czwartej.
XLV. Pieśń czterdziesta piąta
Argument
Z oków Leon wybawia Rugiera dobrego;