Bradamantę swą Rugier zwycięża za niego,

Tarcz z zbroją pod znakami wziąwszy cesarskiemi,

Aby herby sam siebie nie wydał własnemi.

Potem koniecznie umrzeć biedny usiłuje:

Tak go przeraża srogi żal, troska morduje.

Małżeństwo rozerwać chce Marfiza zmówione

I niesie na Leona serce zajątrzone.

Allegorye

W tej czterdziestej piątej pieśni masz osobliwy dwuch wielkich bohatyrów przykład, co szczerej cnoty ścisłem ujęci są węzłem, osobliwie w Rugierze, który lekarstwa na żal słuszny nie mogąc naleźć zdrowego, bo zwątpiwszy o Bradamancie swojej, garłem zapieczętować miłość umyślił prawdziwą, daje się widzieć, że między szczerze ukochanemi przyjacioły lekcej się żywot waży własny, niż miłość z prawdziwych cnót wszczętą; którego jednak żywota mężowie serdeczni wprzód tracić nie mają, aż wszystkich sprobowawszy środków do ustrzeżenia się niebezpiecznej desperacyej. Rugier, jeżeli uczynił dobrze albo źle, iż wiarę Leonowi słowem stwierdzoną przełożył nad miłość Bradamanty kochanej, snadno rozeznać możesz, te pieśni uważając.

1. Skład pierwszy