»Ufność sama nastąpi niewypowiedziana;

»Przepadną złe o pięknej mniemania szczerości,

»Wszystka w twojej utonę, szczęśliwa, miłości.

»Przynieśże, przynieś prędko różaną twarz twoję,

»A ożyw obumarłą nadzieję w skok moję!

35

»Jako na samem Feba pod wieczór zachodzie

»Gęsty mrok nową czyni bojaźń w niepogodzie,

»Jako na przyście rane znowu weselszego

»Apollina ucieka przed promieniem jego: