Skoro drugie do wieżej otworzył jem wrota,
Do więtszych dzieł wspaniała budzi ich ochota:
Porwą z tyłu rękami starostę2524 dużemi
I obalają zaraz gwałtownie na ziemi;
Potem powróz na szyję jedwabny wrzucili
I starca w mgnieniu oka oba udusili.
44
Uchyliwszy na sznurze zwieszonej zasłony,
Wszedł Leon z laną świecą2525 wewnątrz odważony
Do sklepu, w którym siedział Rugier nieszczęśliwy,