Nie wjechał Leon w miasto, ale za murami

Stanął ze wszystkiem ludem sam pod namiotami,

Skąd do króla swych posłów zaraz wyprawuje

I przyczynę przyjazdu ważną oznajmuje.

Rad Karzeł, wiele razy nawiedza samego,

Czci, opatruje dworu potrzeby wszystkiego.

Nakoniec Leon prosi o pole bezpiecznie2533,

Którego dziewka mężna pragnie tak serdecznie,

62

Dziewka, co męża nie chce nad swą moc słabszego,