»Zła baba Teodora, bo przynamniej ciebie

»Nie rozgniewałbym tam beł i samego siebie.

»Fortunne po czterykroć więzienie to było,

»Choć przykrą aż do śmierci tesknicą dręczyło.

86

»Z którego na okrutne męki potępiony,

»Lubobym to beł w sam świt pewnie wywiedziony,

»Po tobie jednak mógłem przynamniej litości

»Spodziewać się w straszliwej bólów surowości;

»Lecz teraz, gdy się dowiesz od życzliwych tego,