Teskni dziwnie, po ścieszkach różnych upatruje,

Jeśli go nie potkano gdzie, sam wypytuje;

A gdy dzień drugi żadnej nie ma wiadomości,

W nieuśmierzonej serce opływa żałości.

Niebezpieczna rzecz zda się z mężem doświadczonem

Bez niego bitwy kusić w placu naznaczonem.

Znowu drugich i trzecich za niem wyprawuje,

Wzdycha, czeka i z godzin godziny rachuje.

112

Przez tysiąc wiosek jeżdżą posłowie strudzeni,