Od świadomych gościńca ludzi prowadzeni;

Których gdy się doczekać nie może, na swego

Wsiadł konia, troską tkniony żalu nieznośnego.

Szuka, jeździ, to lasy, to pola przebiega,

Lecz żadnej wiadomości o niem nie dosięga.

Aż nakoniec Melissę potkał; ta żal jego

Jako tuli, do czasu odkładam małego.

Koniec pieśni czterdziestej piątej.

XLVI. Pieśń czterdziesta szósta i ostatnia

Argument