Wzrok w niej utkwił, rumiana twarz z strachu pobladła.

Tuszy, iż o rycerzu powieda mu onem,

Co wygrał pojedynek w placu naznaczonem

I którego sam szuka. Zaczem ofiaruje

Chęć jej swą i aby go wiodła, usiłuje.

Ta lecąc, co w szkapie sił, prędko przybieżała

Tam, gdzie śmierć Rugierowi zdrowie wydzierała.

24

Już ten trzy dni nie jadszy, mocy przyrodzonych

Nadwątlił, już mu zbiegła krew z żył oziębionych;