W całem leżał kirysie, a hełm gniótł wierzch głowy,

Miecz u boku na przęczkach dwuch wisiał surowy.

Ręką i nogą ruszyć nie mógł, źrzeńce2625 łzami

Zatopił, twarz poszarpał wyschłą paznokciami.

Pod głowy2626 puklerz włożył, z krajów okowany,

Na którem jednorożec łśnił się malowany.

25

Tak głęboko beł w myślach przykrych ponurzony,

Tak go przerażał przykry żal niewymówiony,

Że nie jeno gorącem wiatr pali wzdychaniem,