Wzrok jej pałał, twarz straszną postawą groziła;

Zaczem nie bez przyczyny wszyscy rozumieli,

Że na rany haniebne prędko patrzyć mieli.

Lecz tem czasem z Rugiera hełm Leon zdejmuje

I najwdzięczniejszą jego wnet twarz ukazuje,

A potem do Marfizy mówi obrócony:

»Awoż go masz: bijże się z niem z braterskiej strony!«

54

Nie zdumiał się Egeus w ten czas barziej siwy,

Kiedy na szabli swojej znak poznał2632 prawdziwy,