Tak rzekł Leon wymowny; wszyscy, co słuchali,

Twarzy obfitem płaczem, wzdychając, maczali.

59

Do krnąbrnego Amona zaś wnet przystępuje

I tak w niem słodką mową wnętrzności ujmuje,

Iż już inszy i na to, co Leon powiada,

Nie jeno dobrowolnie i z chęcią przypada,

Ale Rugiera prosi najserdeczniejszego

Przy wszystkich, aby winę chciał darować jego,

Winę, którą nagrodzić córką obiecuje,