Tu w ostrowach2648 gęściejszych, zemknąwszy smycz z dłoni,

Poruszone z wierzchu skał sarny co dzień goni,

Lub wieprza, kręcąc w ręku oszczep ustalony,

Dogoniwszy, przebija na obiedwie strony.

87

W wierzchu samem namiotu dziwnie bogatego

Insze sprawy wyryła chłopca serdecznego

Kassandra, któremi już w wieku poważniejszem

Słynął po włoskiej ziemi, gdy beł doroślejszem.

Wiele przykładów, wiele układnej ludzkości