Aż rok jeden, dzień jeden, miesiąc jeden minie.

Sam tem czasem u jednej taił się jaskinie,

Bo tak rycerze zwykli karać samych siebie

Po nienadanej wieków dawniejszych potrzebie.

97

Tak z konia nie zsiadając, nie schylając głowy,

Zdał się wszytkiemi gardzić, hardy i surowy;

Nic go obecność wielkich ludzi nie ruszyła,

Nic pań pięknych, Karłowa fraszką zacność była.

Co żywo się zdumiewa, co żywo dziwuje,