Na tramy, które w ziemię głęboko wbić mają,
Jako poganin, wielką siłą rozwiedziony,
Z obu rącz trafił w szyszak mocny, doświadczony
I wzdłuż Rugiera pewnie rozciąłby dobrego,
Lecz hełmu nie drasnęła broń sczarowanego.
116
Ten jednak niesłychanem ogłuszony razem,
Z siodła się na spadnienie pochyla zarazem.
Powtarza srogie cięcia Afer zapalczywy:
Ów się namniej nie czuje, jakby nie był żywy;