Przy nich Jurgi Radziwiłł z swym kozackim szykiem, Jurg i Radziwiłł przy Polakach.
Ci natarwszy na Moskwę wnet ich rozgromili.
Iż na pierwszej hardości onej pomylili,
Co chcieli Litwę zagnać do Moskwy jak bydło,
Samiż przód naszych męstwem wpadli w swoje sidło.
Uciekają po polach z onej krotochwile146,
A Litwa i Polacy aż na czterzy mile
Gonią siekąc, żadnego z gniewu nie żywili, Moskwa porażona.
Chyba co się w zaległe lassy ranni skryli.
Cały dzień prawie bitwa ta ogromna trwała,