17. Coraz to ogarniało mnie drżenie (...) by za nią podążyć — fragment dopisany przez Prousta na marginesie, zamieszczony w przypisie w wydaniu Gallimarda, pominięty w wydaniach polskich. [przypis tłumacza]

18. de — partykuła; orge — jęczmień; słowo ville, oznaczające miasto, często występuje w złożeniach w nazwach miejscowości i nazwiskach. [przypis tłumacza]

19. i nic nie stanęłoby na przeszkodzie (...) podążałem tropem wenecjanek — fragment skreślony. [przypis tłumacza]

20. Miałem poczucie (...) w ostatnim sezonie — fragment skreślony. [przypis tłumacza]

21. Jakże zachwyciłaby się Wenecją twoja biedna babka (...) I przyznawałem słuszność tym słowom mojej matki, gdy — fragment skreślony. [przypis tłumacza]

22. ta branża właśnie się odbiła od dna (...) tendencje rynku wydają się nadzwyczaj obiecujące — fragment o giełdzie, od „ta branża”, pominięty w wydaniach polskich. [przypis tłumacza]

23. O zmierzchu, kiedy wracałem do hotelu (...) uleczy nas z pragnienia nieśmiertelności — fragment skreślony. [przypis tłumacza]

24. i wziąć zeszyty z notatkami do mojego eseju o Ruskinie — fragment skreślony. [przypis tłumacza]

25. Czasem nie dość nam było kościołów Wenecji; pewnego wyjątkowo pięknego dnia wyprawiłem się z matką aż do Padwy — w wydaniu Grasseta słowa „W przeddzień wyjazdu” zastąpiły tekst od Czasem nie dość do aż do Padwy. [przypis tłumacza]

26. Wybierałem się najczęściej do Św. Marka (...) aż do Padwy — fragment skreślony. [przypis tłumacza]