strugami popłynął
deszcz
śmiechu i śpiew
zajadle
a pani tak szczuje tak język na język
żeby sam się wygadał z tego jak smakuje rozszarpuje
mechanizmy podłości automatyzmy wściekłości rozrywa
wyrazy obrazy na kęsy bezsensu strzępy resztki ochłapy
szczekawarczycharczyjazgocze a pani czeka
aż się rzuci do gardła zajadłości zajadle trwoniąc zjadliwości