I matkom na pociechę...
I jako słońce chaty swej,
Wyzłoćcie niską strzechę! —
A co pogładzi jasny włos,
To gwiazdy mu dokoła
Sypią się, nakształt złotych ros,
Na pochylone czoła.
Lecz wpośród dzieci była tam
Sierotka jedna mała,
I słysząc to, co Chrystus rzekł,