Co was zrodziła w boleści,

Wy ją ogrzali piersiami własnemi,

Wy ją wrócili do cześci!

Więc Was pozdrawiam, ja, dziecię krainy,

Która nam równie jest drogą,

Choć jej w niedoli, i córki i syny

Nic dziś, prócz łez, dać nie mogą.

Był czas, nim słońce nad nami zagasło,

Że w całej naszej ziemicy

Rwały się orły do lotu, na hasło