Pękły serca, które tobie śpiewały i biły,

Ludzie w tobie pomaleli, porosły mogiły!

O! ty ziemio, o, ty wdowo, przebogata w łzy!

Wskroś twych łanów i kurhanów idą sine mgły,

We mgłach płyną duchy smętne i duchy tułacze,

Wiatr niedoli je pogania, i jęczy i płacze...

A z czemże my wyjdziem, bracia, na swej ziemi próg,

Witać tego, co nam wraca z tak dalekich dróg?

Jak uczcimy, jak przyjmiemy Starej Baśni piewcę,

Karmiciela myśli naszych, uczuć naszych siewcę?